wtorek, 15 września 2015

Haftowana zakładka.

W końcu przychodzę z jakimś twórczym postem. 
No cóż, nie będę obiecywać że znów zacznę pisywać regularnie bo póki co marne widzę na to szanse.
Dom, dziecko i praca nie pozostawia zbyt dużo czasu na przyjemności. Nawet czasu brak aby zajrzeć na inne blogi, ale jak już znajdę chwilkę to nadrabiam zaległości hurtowo :)

Dziękuję Wam bardzo za kciuki które za mnie trzymacie, każdy taki kciuk bardzo mi się przydaje!

Właściwie to, co dzisiaj pokażę to nie jest dziedzina która mnie pochłania ale jakoś tak wzięło mnie na mały jednokolorowy hafcik. 
Zakupiłam TUTAJ gotowy zestaw. Poszłam więc trochę na łatwiznę. 
Wybrałam jeden wzór, który po ukończeniu tak się prezentuje:


Mam piękną, nie do końca idealną zakładeczkę do książki. Może dzięki niej w końcu skończę zaczętą książkę. 


Troszkę krzywo przykleił się haft, mam nadzieję że za bardzo tego nie widać. 


Zasuszona lawenda pachnie cudnie. 


Mam już wypatrzony kolejny jednokolorowy haft, ale kiedy go zrobię... hm.

Jeśli podoba Wam się mój blog, to bardzo proszę o oddanie głosu w konkursie w którym bierze udział.
Wystarczy wejść na stronę CORICAMO , odnalezś mój blog, który jest na samym dole i oddać głos. Będzie mi bardzo miło i przyjemnie :) 

Pozdrawiam wrześniowo.
dantek