poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Ufff... gorąco...

Upał przechodzi sam siebie.
U mnie na termometrze od 30 do 33 st w cieniu !
Szydełkowanie mi nie w głowie, niestety jest zbyt ciepło.
 Myślę tylko o tym by przetrwać dzień.
Dlatego dzisiaj będzie o książce którą skończyłam już jakiś czas temu. 
Jest to drugi tom z cyklu Sagi księżycowej którą napisała Marissa Meyer. 
O pierwszej części  pisałam TUTAJ.


Mam nadzieję, że na przetłumaczenie kolejnej części nie trzeba będzie długo czekać. 
Książka ciekawa, wciągająca, bez przynudzania. Oczywiście dalej w nurcie baśniowym.
Tym razem poznajemy Scarlet, dziewczynę wychowywaną przez babcię która zostaje porwana. Scarlet próbuje ją ocalić. Po drodze poznaje Wilka w którym się zakochuje, a który nie koniecznie jest dobry. Jak się okazuje los Cinder jest związany z losem Scarlet. 
Więcej nie napiszę bo za dużo bym ujawniła szczegółów, a jeśli kogoś zachęciłam to serdecznie zapraszam do przeczytania tej książki.
Naprawdę warto. 

Trzymajcie się zimno :)
Pozdrawiam.
dantek 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz