sobota, 6 czerwca 2015

Dresówka w roli głównej.

Jak się miewacie? 
Czy i u Was panują nieziemskie upały, które twórczo nie sprzyjają? ;)

Dzisiaj będzie o dresowej spódnicy.
Jest to pierwsza rzecz którą uszyłam z ubrań. 
Do ideału jej daleko ale i tak jestem z siebie dumna.
Uszyłam ją  jeszcze w styczniu.

Zdjęcie w słonku:


I zdjęcie w cieniu:


Spódnica na gumce, rozmiar L. Długość nad kolano.




Dres jest gruby i zupełnie nie nadaje się na lato. 
Bardziej na okres jesień/ zima do ciepłych rajstop i swetra. 
Mam nadzieje, że widać to na zdjęciu.


Zostało mi trochę materiału, więc dodatkowo uszyłam jeszcze niedużą kosmetyczkę. 
Wyszła jakaś taka nie foremna ale mnie się podoba.
Jest wygodna.



Tym razem nie mogło zabraknąć szydełkowego akcentu w postaci kwiatuszka z koralikiem :) 


O dresówce na dzisiaj to tyle. 
Może kiedyś porwę się na uszycie jakiejś bluzy, ale póki co jest to dla mnie wyższa szkoła jazdy. 
Na razie szyję proste formy. 

Pozdrawiam upalnie.
dantek.



1 komentarz:

  1. strasznie podoba mi się jej krój! jestem pod wrażeniem tego ,że sama ją zrobiłaś ;)

    http://przyszlosczapisanawterazniejszosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń