sobota, 23 maja 2015

Z małym poślizgiem.

Dawno nie zamieszczałam wpisu o przeczytanej książce (mały poślizg).
Z prostego powodu: książkę którą czytałam ostatnio męczyłam (dosłownie) całe dwa miesiące. 
Czytałam po parę stron wieczorami i czekałam kiedy akcja się rozkręci na tyle by mnie wciągnąć. Niestety nie doczekałam się, a kiedy dobrnęłam do końca odetchnęłam z ulgą.
Całkiem nietrafiona pozycja. 
"Teraz ją widzisz" Joy Fielding.


Opis który można znaleźć w internecie:

"Trwające blisko 25 lat małżeństwo Marcy rozpada się. Po rozwodzie z mężem kobieta wyjeżdża do Irlandii, z nadzieją, że pozwoli jej to na nowo poukładać swoje życie. Dwa lata wcześniej straciła ukochaną córkę, która zginęła podczas spływu kajakowego, a że jej ciała nigdy nie odnaleziono, matka kurczowo trzyma się myśli, że Devon sfingowała swoją śmierć. Któregoś dnia widzi ją zza szyby pubu. Lecz czy to na pewno ona? Sugestywny portret zdeterminowanej kobiety, opuszczonej przez męża i rozpaczliwie potrzebującej miłości i wsparcia, która staje się celem niebezpiecznej intrygi. Czy znajdzie się ktoś, kto pomoże jej przetrwać?"


***

Wiem, że trochę nie na czasie ale chciałam Wam dzisiaj pokazać jeszcze czapkę z chustką którą zrobiłam na zamówienie jeszcze w marcu.
Poślizg z prezentacją niezły, ale taki już ten wpis jest z... poślizgiem;)


Czapka na wymiar 52 cm. Chusta wg zamówienia miała być pełna a nie ażurowa ( chociaż mi osobiście ten drugi wzór bardziej się podoba).


Kwiatuszki oraz obrąbek w ciemniejszym kolorze.


Chusta zapinana na rzep.


Zdjęcia robione na szybko, nie są zbyt dopracowane.


Włóczka, to tak przeze mnie lubiana Nako Baby Ninni Bebe. 
Szydełko z tego co pamiętam 3 mm.
Mam nadzieję że zestaw dobrze służy małej właścicielce.

Dziękuję za miłe komentarze które u mnie zostawiacie.
Pozdrawiam.





sobota, 16 maja 2015

Szydełkowa torba.

Pierwsza szydełkowa torba, którą zrobiłam.
Zainspirowałam się zdjęciem z sieci i musiałam spróbować. 
Sesja w plenerze:


W środku podszyłam białą bawełną, tak żeby nic nie wypadło przez dziurki.


Torbę nosi się wygodnie. Jest poręczna. Idealna na okres wiosna/lato. Na zimę średnio się będzie nadawać, myślę że mogłaby przemakać na śniegu i deszczu.


Zapięcie to drewniany guziczek na pętelkę z napisem handmade (tak żeby nie było wątpliwości).


Włóczka z której zrobiłam torbę to Alize Bella Batik w odcieniach brązów i beżów. 
Jest to 100% bawełna. 
Kolor jest świetny, ale mi się źle nią dziergało, nitka się "rozchodziła" i często musiałam pruć. 
Zużyłam całe 3 motki.
Szydełko którym robiłam to, o ile dobrze pamiętam 4 mm.

Jak Wam się podoba?

Jeszcze zdjęcie z sieci dla porównania oraz wzór dla zainteresowanych:




Wpis ten zamieszczam w nawiązaniu do zabawy w Jarzębinowych Haftach.

Dziękuję wszystkim za miłe komentarze. To że jesteście i zostawiacie coś po sobie dodaje mi pewności w tym moim szydełkowym świecie.

Pozdrawiam majowo. 


poniedziałek, 11 maja 2015

Wyniki zielonego candy.

Nie będę Was dłużej trzymać w niepewności i ogłoszę wyniki.
Podsumowując, do candy zgłosiło się 26 osób.
Spisałam wszystkich na kartce w kolejności w której się zgłaszaliście:


Pocięłam na paski listę i wrzuciłam do miski przy asyście Małej:


Potem było losowanie:


A tu już szczęśliwy zwycięzca którym jest rudzik


Gratuluję i proszę o wysłanie na maila adresu do wysyłki nagrody, na który czekam do 7 dni ;)

Całej reszcie dziękuję za udział w candy. 
Bądźcie czujni, myślę że za jakiś czas zorganizuję kolejne.

Pozdrawiam.

piątek, 8 maja 2015

Coś dla osłody plus mała bransoletka.

Na razie więcej oglądam inspiracji niż sama coś robię z koralików. 
Niektóre wzory są dość proste i jak tylko czas pozwoli na pewno z nich skorzystam.
Ostatnio zrobiłam prostą bransoletkę korzystając z tego wzoru (swoją drogą dużo ciekawych pomysłów jest na tym blogu).
Oto efekt mojej pracy:




Zrobiłabym więcej takich bransoletek bo wydaje mi się że w większej ilości i innej kolorystyce też ładnie będą wyglądać na ręce, ale miałam tylko jedno takie zapięcie na magnes. 

***

Ponieważ zbliża się sezon owocowy to chcę się podzielić fajnym przepisem na "placek z owocami". Tak naprawdę powinien się nazywać "placek, który zawsze wychodzi", bo jakbym go nie robiła, czy się staram czy nie, to i tak zawsze jest dobry.


Składniki:
1,5 szklanki mąki
2/3 szklanki oleju
3/4 szklanki cukru
1 opakowanie cukru waniliowego
4 jaja
2 łyżeczki proszku do pieczenia 
owoce (np. jabłka, maliny, truskawki, brzoskwinie, śliwki)

Przepis:
Żółtka ubić z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Dodać olej, zmiksować.Dodać mąkę i proszek do pieczenia, zmiksować. Ubić białka, wmiksować je w masę. Ciasto wyłożyć na blachę, dodać na wierzch owoce,
Piec 40 min. w temp. 180 st. C.



Smacznego !

Jeszcze do jutra do północy przyjmuję zapisy na moje zielone candy o TUTAJ



Pozdrawiam.
dantek

p.s. dziękuję wszystkim za miłe komentarze oraz za życzenia urodzinowe pod ostatnim postem :)




sobota, 2 maja 2015

Dzisiaj mam urodziny.

Tak, własnie 2 maja wypadają moje urodziny.
Pomiędzy Świętem Pracy a Świętem Konstytucji.
Plus taki, że zazwyczaj ten dzień jest dniem wolnym.
Było tak jeszcze w szkole i było tak w pracy (gdy pracowałam), ze względu na "długi majowy weekend".
Latka lecą i nieubłaganie zbliża się kryzys wieku średniego :)
Ale to jeszcze trochę.
Tortem się jednak nie podzielę bo wirtualnie to nie bardzo, ale pokażę moją nową zazdrostkę którą zrobiłam do łazienki.
Płytki w łazience mam biało-szare, padło więc na szarość, którą na zdjęciu kiepsko widać ale za to widać rybki.


Za oknem można zobaczyć jeszcze resztki śniegu, może nie uwierzycie ale zdjęcie robiłam po Świętach Wielkanocnych, które u nas były na biało. 


Wzór rozrysowałam sobie sama, podglądając z jakiegoś innego tak żeby rozmiarowo  pasowała do okna. 
Wymiar wyszedł ok. 55x30 cm.
Przepłukałam w wodzie i rozprasowałam, nie usztywniałam niczym. Zazdrostki wole jednak bardziej naturalne a nie nakrochmalone.
Kordonek Maxi, szydełko 1,5.

Zapraszam jeszcze przez tydzień na moje candy




Tymczasem pozdrawiam i dzisiaj świętuję.
dantek