środa, 25 lutego 2015

Poduszki o kształcie łódki.

Żeby nie było, to oprócz szydełka działam również na maszynie do szycia. 
Maszynę mam od grudnia i bardzo spodobało mi się szycie. 
Ostatnio uszyłam poduszki o kształcie łódki.
Wykrój wzięłam z "Mollie potrafi", nawiasem mówiąc bardzo lubię tą gazetę. Jest w niej dużo fajnych pomysłów, z których nie raz już korzystałam.

Wracając do poduszek, jedna jest mała a druga trochę większa.



I jeszcze wykrój:


Fajnie się szyło i dość szybko :) 

Pozdrawiam.

wtorek, 17 lutego 2015

Różowiutko.

Dzisiaj pokazuję mój "szyciowo-szydełkowy" projekt.
A dokładniej małą kosmetyczkę na drobiazgi.


Szydełkowałam wzorem filetowym. Mam nadzieję, że widać wzór róży.


Kosmetyczka na zameczek. Część szydełkowa przyszyta do uszytego wcześniej na maszynie wnętrza z lnu.


Mnie się bardzo podoba. Wymiar akurat do torebki na drobne kosmetyki.

Kosmetyczkę zgłaszam na wyzwanie Szuflady "Dla Niej, dla Niego".
Oczywiście kosmetyczka jest dla niej :)
A kolor który wybrałam to Strawberry Ice.


Sił mi dzisiaj już brak- dziecko chore.

Pozdrawiam.



sobota, 14 lutego 2015

Święty Walenty.

Właściwie to zastanawiałam się czy dodawać wpis właśnie dzisiaj w walentynki.
Nie celebruję tego dnia jakoś szczególnie, owszem damy sobie z mężusiem zazwyczaj po pudełku czekoladek tak dla osłody i tyle. 
Ważniejsze są dla mnie urodziny czy rocznica ślubu niż walentynki.
Chociaż miałam w tym roku plany na zrobienie paru ozdób to w małej ilości je zrealizowałam.

 Będzie dzisiaj trochę czarno-biało. Tak na przekór.

Szydełkowe serduszko:



Cekinowe serduszko do zawieszenia:

   
I cekinowe serduszko na piku:


Dodatkowo utworzyłam na chomiku nowy folder ze wzorami na serduszka klik ( trochę poszperałam po necie), zapraszam do częstowania się :)

Życzę wszystkiego dobrego, dużo miłości.
Pozdrawiam.

środa, 11 lutego 2015

Książka i słodkie babeczki.

Dzisiaj wpis całkiem nieszydełkowy. 
Ponieważ oprócz szydełkowania lubię również czytać a od czasu do czasu coś upiec to dzisiaj będzie właśnie o tych dodatkowych pasjach.

W zeszłym roku, przy moim małym niemowlaczku zupełnie nie miałam czasu na czytanie książek, byłam całkiem początkującą mamą która wolny czas zdecydowanie wolała poświęcać na odsypanie zarwanych nocy, niż czytanie. 
W zeszłym roku przeczytałam w całości może jedną, lub dwie książki (wstyd, wstyd !).
Kiedy jednak dziecko zaczęła w miarę w miarę przesypiać a ja lepiej się wysypiać postanowiłam, że w 2015 roku przeczytam przynajmniej jedną książkę miesięcznie.
Moje postanowienie obejmuje więc 12 pozycji w 2015 roku.

Dzisiaj przedstawię pierwszą przeczytaną przeze mnie w tym roku książkę.
Przeczytałam "Kwiaty na poddaszu" Cleo Virgini Andrews.


Książka dość popularna, mnie wciągnęła bardzo. 
W szczęśliwej rodzinie umiera ojciec. Matka wraz z czwórką dzieci wraca do rodzinnej posiadłości. Dzieci zostają uwięzione na poddaszu na prawie trzy i pół roku. Dziadkowie uważają swoje wnuki jako przeklęte. 
Wątek kazirodczy dość dziwnie przedstawiony, miałam wrażenie że to dwoje młodych obcych sobie ludzi a nie rodzeństwo.
Powieść bardzo wciągająca, A cały rzecz obija się pomiędzy miłością a pieniędzmi. 
Są ludzie dla których pieniądz to wartość nadrzędna, a mój osobisty stosunek do pieniędzy jest taki "raz są a raz ich nie ma".

***
Upiekłam ostatnio 
CYTRYNOWE MUFFINY

Składniki:
1 szklanka cukru
3 szt. jaj
2,5 szklanki mąki
1 szklanka śmietany 12 %
2 łyżeczki proszku do pieczenia 
1 sztuka cytryny

Przepis:
Cytrynę sparz wrzątkiem, zetrzyj z niej skórkę a z cytryny wyciśnij sok.
Zmiksuj na puch cukier z jajami, następnie dodaj mąkę, proszek do pieczenia oraz śmietanę. 
Na końcu dodaj startą skórkę cytryny oraz sok, miksuj jeszcze chwilę.
Masę wlej do foremek. Piecz 28-30 min. w temp. 189 st. C. 

Na górę dałam gotową polewę z białej czekolady, można jednak tradycyjnie polać lukrem.



Muffiny wyszły dość blade, to chyba zasługa soku z cytryny, ponieważ piekarnik jakoś nie chciał ich przyrumienić pomimo moich usilnych starań.

Smacznego :)

Pozdrawiam. 


piątek, 6 lutego 2015

Różowa czapeczka z białym kwiatuszkiem.

Obiecany powrót do czapek...

Tym razem czapka również dla dziewczynki.
Włóczka Nako Ninni Bebe (włóczka antyalergiczna), trzeba przyznać że bardzo mięciutka i wydajna.


Ozdobiona białym kwiatuszkiem.
Na wymiar główki 41-45 cm, czyli wiek 3-6 msc. 
Głębokość 18 cm. 

Pozdrawiam. 

niedziela, 1 lutego 2015

Żółta serweta

Dzisiaj tak jak zapowiedziałam w poprzednim poście pokazuję żółtą serwetę.
Jestem z niej bardzo zadowolona. 


Kordonek to Maxi. Szydełko 1,7 mm (orient 3).


Kolor taki musztardowy, jasny żółty.
Długość 66 cm, szerokość 20 cm.


Zdjęcie wzoru do pobrania na moim chomiku tutaj: klik
Można długość dowolnie dobierać powtarzając wzór.

Za wszystkie miłe słowa w komentarzach bardzo dziękuję.
Pozdrawiam cieplutko.